Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaginięcie Duni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaginięcie Duni. Pokaż wszystkie posty

7 czerwca 2015

Serce żal ściska. I ręce opadają.



Jakieś fatum nad tym rodem kocim, od Małpiatki się wywodzącym, zawisło, niestety.

Duniulka, nasza seniorka, kilka razy już miała incydenty wielogodzinnego znikania z pola widzenia. Za każdym razem, kiedy się pojawiała tłumaczyłam jej: Duniu, przecież TYLKO TY mi zostałaś. Bądź trochę rozsądniejsza. Zawsze wracaj, bo tu jest Twój dom.

I wciąż wywoływało to sprzeciw mojego męża: - Jak to, tylko Dunia Ci pozostała?! A co z resztą kociego bractwa? A ja się tłumaczyłam, że to z rodziny Małpiaci tylko Dunia nam pozostała.

Tę historię opiszę innym razem, bo teraz to niemożliwe: Szukamy. Mamy nadzieję. Denerwujemy się. Mamy nadzieję. Płaczemy. Mamy nadzieję:


Zaginęła kotka Dunia!

Wygląd:
Umaszczenie szaro-beżowe, duży, biały ‘śliniaczek’,
czarna pręga na grzbiecie,
białe skarpetki na 4 łapkach

Wyszła z domu przy ul. Asnyka  dnia 
5.06.15              
Ma 14 lat; jest mało sprawna, mizerna, niedomaga.

Sprawdź, czy nie zamknąłeś
Duni w garażu, altance, piwnicy albo w komórce!

Widziałeś, wiesz coś o jej losie? daj znać!