2 lutego 2017

Dunia bierze


Dunia się leczy

Od kilku dni Dunia nie miała ataku. Żadnych farmaceutyków przeciwpadaczkowych nie dostawała. Jest na diecie około ketogenicznej, jeśli można się tak wyrazić. Obok tego przez miesiąc dostawała 3 razy dziennie po 2 ml niejonowego nano srebra.
A od 27 stycznia bierze 'maryśkę'. No nie dosłownie, bo jej  'działka'  to wyciąg z konopi (1 kropla na dobę). Wyciąg ma postać olejku CBD 2,5%, jest to kannabinoid nie mający działania tzw. rekreacyjnego,  czyli w ogóle nie jest psychoaktywny, a więc nie zakazany.

Jeżeli potwierdzi się u Duni w najbliższym czasie, że nawrotu ataków nie ma, to dla mnie będzie to potwierdzeniem, że konopie to cud natury, panaceum na 100 chorób, nie tylko dla ludzi, ale i dla zwierząt.


Cały styczeń kocica przeleżała w moim łóżku, na własnych piernatach, poduszeczkach, jasieczkach, kołderkach. Co dzień pranie i suszenie, bo pampersów nie tylko nie zaakceptowała, ale wręcz walczyła jak o życie, przeciw nim.
Wstawała tylko do kuwety. I raz na dobę urywała się z betów, aby poleżeć pod łóżkiem, na gołych dechach. Sama stamtąd  nie wychodziła. Musiałam ją wyciągać i znów pakować do łóżka. W obawie przed przeziębieniem.
Głównie spała. Wciąż w tym samym miejscu i w tej samej pozycji.


Ale teraz już trochę się rozgląda, czasem ucieknie do przedpokoju. Chciałabym ogromnie, aby się okazało. że epilepsja jest opanowana, i że padaczkowe drgawki minęły bezpowrotnie.

Oczywiście, że jestem za hasłem (i działaniem)  WOLNE KONOPIE! 



16 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że u Ciebie też ciężka choroba. Bardzo mi przykro i bardzo smutno:( Przesyłam gorące buziaki dla Duni. Dobrze, że choć trochę jest lepiej. Mam nadzieję, że uda się i Dunia jeszcze długo z Wami będzie. Ciekawe czy te krople pomagają na kocią hiperestezję. Pozdrawiam gorąco z chorobowego frontu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ashko, Dunia dziękuje, faktycznie jest dobrze (brak napadów), ale utrzymuje się niedowład nóżek.
      Jestem przeciwna leczeniu farmakologicznemu, zwłaszcza chorób neurologicznych, ale nie znam żadnego kociego naturoterapeuty. Dlatego sama zaczęłam szukać informacji, i stąd lecznicza marihuana. Ale dla kota!? Musiałabym sama zacząć uprawę;) Tyle, że to za długo by trwało.
      Wyciąg, o którym mowa wyżej Duni bardzo pomaga. Jeśli interesuje Cię kompleksowa kuracja kocicy pisz:nasze.koty@gmail.com
      Nie wiem dlaczego za pomocą mojego bloga nie można się kontaktować, za pomocą Twojego też zresztą nie. I nie mam czasu tym teraz się zajmować.

      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i Miniowi życzę powrotu do zdrowia.

      Usuń
    2. Ja też nie mam głowy do blogera i poczty. Choć Minio czuje się teraz dobrze to i tak chodzenia koło niego jest na całą dobę. Doskonale rozumiem jak wygląda teraz Twoje życie. Jeśli nie pomogą naturalne antydepresanty u Minia to na pewno się odezwę.
      Czekam na wieści o Duni i mam nadzieję, że będą dobre.
      Polecam Ci na łóżko takie podkłady które stosuje się u ludzi. Ja mam takie duże ochronne na łóżko. Kupiłam jak Lusia miała problemy z pęcherzem i zdarzały jej się wpadki. Takie podkłady można prać chyba nawet w 90 stopniach.

      Usuń
  2. <3 niech bierze na zdrowie i niech żyje długo! dzielny kot i kochani wy, którzy tak pięknie się nią opiekujecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megi, po prostu Dunia angażuje mnie przez niemal całą dobę, nawet kosztem pozostałej bandy. Tak się zapamiętałam w pomocy temu biednemu zwierzęciu, że tylko to naprawdę mnie obchodzi.

      Ale o Was też myślę, niech no tylko wiosna nadejdzie!

      Usuń
  3. Nie ważne co, ważne, że pomaga i Dunia ma się lepiej. Głaski dla całego stada i buziaki dla wytrwałych pielęgniarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiku, racja. Nawet gdyby miała już w tym łóżku pozostać, to i tak lepsze, niż gdyby miała odejść. Poza tym zauważyłam, że to becikowe życie nawet jej odpowiada.

      Serdeczności.

      Usuń
  4. Zapomniałam napisać, że zamiast pampersów warto w takim wypadku używać podkładów higienicznych z absorbentem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Basiku. Nawet o tym nie pomyślałam; nigdy nie używałam, nie było takiej potrzeby.
      Teraz Dunię po prostu 'wysadzam', ale nie zawsze zdążę;)

      Buźka

      Usuń
    2. My tak trzymamy chore fundacyjne koty, nam łatwiej utrzymać czystość a kot nie leży w mokrym

      Usuń
  5. Gosiu świetna wiadomość...nic tylko się ciezyć... na konopiach się nie znam więc niczego mądrego nie napiszę
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, konopie - to jest to:)
      Pozdrawiam Cię i Twoich

      Usuń

Dziękuję za wizytę;)